Opowiadania prosto z życia...

Napisz swoją historię...

Ludzkie losy w literaturze

e-Opowiadania


Ocena użytkowników:  / 2

Czytałam wasze opowiadania i stwierdziłam, że też opiszę wam moją historię o prawdziwej miłości, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie.

A więc znałam go od 3 lat. Zawsze było tylko ‘cześć’, ewentualnie wymieniliśmy się informacjami co było na sprawdzianie, bo chodził do równorzędnej klasy. Niestety, ze zwykłego kolegi stał się kimś więcej.

Na początku zaczął mi się tylko podobać, wspólne zajęcia pozalekcyjne… Nasilało się uczucie, którego nie chciałam… Kilka miesięcy zawalonych. W głowie miałam tylko to silne uczucie, jego i brak pomysłu co dalej. Koniec roku, poprawki, a w głowie tylko jedna myśl. Próbowałam zapomnieć, nie raz. Niestety, nic nie wyszło, co dało się przewidzieć. Nie wiedziałam co robić, był to chłopak, który nie wzbudzał mojego dużego zaufania, często wychodził na imprezy, nie pasowałam do niego. Wiedziałam, że w życiu nam nic nie wyjdzie.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 14

Każdy z nas chyba gna do dorosłości, jednakże ja pragnęłam jej dużo bardziej niż ktokolwiek. Otóż moi rodzice są dobrze sytuowani, co w dużym stopniu wpłynęło na to jak mnie wychowali, a przede wszystkim na to jak wysoko postawili mi poprzeczkę, co do życiowych osiągnięć. Już od dziecka wymagano ode mnie bym uczęszczała na przeróżne zajęcia dodatkowe, obozy kształcące oraz inne tego typu rzeczy. Obowiązków było dużo, a czasu niestety bardzo mało, przez co nigdy nie miałam go zbyt wiele dla siebie. Każda godzina mojego życia była z góry na coś przeznaczona i byłam z niej skrupulatnie rozliczana.

Myślę, że jedynym z powodów ich nadgorliwości był mój o 4 lata starszy brat Rafał. Otóż już od najmłodszych lat wszczynał on bunt przeciw rygorystycznemu wychowaniu rodziców. Awantury, których był powodem stały się w naszym domu porządkiem dziennym. Tym więcej ograniczeń mu narzucano, tym więcej było w nim motywacji by pokazać rodzicom jak bardzo one go nie dotyczą. Podziwiałam jego odwagę, wiarę w swoje przekonania i wytrwałość. Podziwiałam i podziwiam do dnia dzisiejszego. Zresztą, od kiedy tylko pamiętam znajdowałam w jego osobie wsparcie i zrozumienie. Wypowiadał słowa, których ja bałam się wypowiedzieć, walczył o moje dobra w czasie, kiedy ja byłam zbyt słaba by walczyć. Był moim ideałem i wzorem do naśladowania.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 27

         Była sobota, mój ulubiony dzień tygodnia. Jak zwykle wstałam koło 9-tej i w piżamie udałam się do kuchni, by zrobić sobie śniadanie i kawę. Uwielbiam takie poranki, kiedy nie ubrana, bez pośpiechu i na luzie, ze świadomością możliwości powrotu do ciepłego łóżka, mogę siedzieć przy stole i marnować czas. To jest czas dla mnie i tylko dla mnie. Zjadłam śniadanie, umyłam włosy i z ręcznikiem na głowie szłam do pokoju, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Na pewno administracja – pomyślałam. Jak zwykle w soboty roznoszą zawiadomienia o podwyżkach. Nic z tego, nie idę, niech włożą do skrzynki.
Dzwonek u drzwi rozległ się ponownie. Tym razem był podwójny i bardziej natarczywy. Uparta baba – mruknęłam, musi mieć podpis – wstałam i powlokłam się do wyjścia. Otworzyłam drzwi i widzę, za progiem stoi jakiś facet. Nie znam go. Nie, Znam! Ale zaraz, to niemożliwe! To nie może być on! Chyba jednak on, trochę wyższy i bledszy niż pamiętam. Co jest grane?! Jak śmie zjawiać się tu i nachodzić mnie znienacka z mokrą głową i w szlafroku!
Spoza moich myśli dotarło do mnie „witaj, mogę wejść?"
Już miałam powiedzieć odejdź stąd i zamknąć drzwi, gdy usłyszałam siebie mówiącą „tak, proszę". Zarejestrowałam też, że zamiast zrobić krok w przód i domknąć drzwi, cofam się i wpuszczam do środka Piotra – moją szkolną miłość sprzed kilku lat.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 19

Długo zastanawiałem się jak opisać to co się stało... w moim życiu wydarzyło się Cos niezwykłego. Gdy pomyślę o tym jeszcze raz, przechodzą po mnie dreszcze i serce zaczyna bić mocniej, możliwe że ze strachu, bo nigdy się nie bałem jak tego dnia, dnia w którym stałem się najszczęśliwszym facetem pod słońcem. Kobieta mojego życia pokazała mi co znaczy Miłość- to uczucie najtrudniejsze i najpiękniejsze. Głębokie i piękne. Potrafi dać radość i szczęście. Czasem sam w to nie wierze, to co napiszę to nie bajka to rzeczywistość...

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 14

Hmm... czytam i czytam Wasze komentarze ale... opowiem Wam moją historię, w wakacje wyjechałam do Anglii do mamy, postanowiłam sobie trochę dorobić, więc się zatrudniłam w firmie, w której pracowała moja mama, tydzień później zatrudnił się tam \"rumuński cygan\" piękny jak młody Bóg, zawsze za nim zerkałam, czasem nawet zamieniłam z nim dwa zdania na korytarzu, mówił, że jego dziewczyna jest w ciąży i za kilka dni rodzi w Rumunii, miasto Bacau, ale jakoś mnie to nie zniechęciło do niego, bo dalej był obiektem moich westchnień, czasem myślałam, że może skoro on się mniej więcej w tym czasie zatrudnił co ja to jakiś znak i czułam, że chyba też mu się podobam, może mogłoby cos z tego być, może rozkochałabym go w sobie tak mocno, że chciałby być tylko ze mną, tak wtedy myślałam...

Czytaj więcej...

Wyślij opowiadanie
Wyślij do nas swoje opowiadanie, historię
Dodaj pliki
Live tracking and statistics