Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 11
SłabyŚwietny 

Autor:Uczennica klasy 6

Tajemnicza szafa

Rozdział 1

-Kolacja! Sprzątnijcie ze stołu bo idę z kanapkami! -zawołała mama.

 Zaraz! Jeszcze trochę! Za chwilę! - wołaliśmy jedno przez drugie, bo szybkie usunięcie tego czym się zajmowaliśmy, było niewykonalne.

Nasz kuchenny stół jest wielki jak lotnisko. Gdy wszyscy siedzimy przy stole, czuję jakbyśmy byli oddaleni od siebie o lata świetlne. Nie przeszkadzając sobie nawzajem, możemy zajmować się tym co zaprząta nasze myśli. Ja uczyłam się do klasówki z matematyki. Jaś układał puzzle. A tata czytał gazetę. Pierwszy od swoich zadań oderwał się tata.

 Dobra! Dzieciaki robimy miejsce! - zarządził tata. I w ruch poszły puzzle Jasia, mój podręcznik, gazeta taty i notatki mamy.

–Zrobiliście miejsce, bo idę z talerzami ? - zawołała mama.

 Tak ! - zawołaliśmy chórem.

Miejsca było dość na kolację nawet dla dziesięciu osób, ale jeśli ma dojść do katastrofy, to i tak dojdzie i ilość miejsca nie ma najmniejszego znaczenia. Jaś, sięgając po chleb, władował rękaw w talerz i rozsmarował jajka po notatkach mamy i mojej książce.

- Uważaj, co robisz! - wrzasnęłam.

- Nie chciałem, to samo się tak zrobiło.

-  Akurat!

Sekundę wcześniej widziałam, jak jego ręka w drodze do koszyczka z chlebem manewrowała zygzakiem, by niby przypadkiem zahaczyć o gazetę taty.

Ratowałam co mogłam, ale nie wszystko dało się ocalić. Część notatek mamy nadawała się tylko na śmieci.

- Nic się nie stało – łagodziła. - Spróbuję to później odczytać.

- Wróćmy do kolacji. Dzieci, jutro jedziemy do babci Zosi na dwa dni. Po kolacji macie się spakować i jutro macie być gotowi na 7:30. - oznajmiła nam mama.

- Hura! - zawołaliśmy chórem.

Jaś i ja uwielbiamy jeździć do babci Zosi. Babcia Zosia mieszka w zamku swojej pra pra pra pra pra babci. Nie wiem jak ona może tam mieszkać zupełnie sama. Ten zamek wydaje mi się taki tajemniczy. Z każdą wizytą u babci znajduję nowe miejsca których jeszcze nie widziałam.

Pierwsza powieść Katarzyny Redmerskiej