Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 20
SłabyŚwietny 

Był inny niż wszyscy. Przynajmniej tak wtedy myślała.. Byli bardzo młodzi, mieli po 19 lat. I chociaż znali się od podstawówki, nigdy nie spodziewali się, że coś miedzy nimi może być. Oboje mieli poukładane życie, on, miał dziewczynę z którą był od 2 lat, a ona miała chłopaka, którego bardzo kochała, byli razem od 3 lat..

I chociaż zawsze im się razem dobrze gadało, traktowali się jak dobrzy kumple. Pomiędzy nimi zawsze coś iskrzyło, ale żadne nie chciało się do tego przyznać. Na każdej imprezie zawsze się razem bawili. Kiedy ona płakała, zawsze ją pocieszał. Podobali się sobie, ale sami przed sobą nie chcieli się do tego przyznać. Aż do pewnego dnia...

Kiedy dostała od niego sms-a, serce zabiło jej szybciej, pytał o jakąś mało, nieznaczącą głupotę. Ale na tym się nie skończyło.. Tego wieczora, a później nocy pisali ze sobą bardzo długo. Rozmawiali o tym, że bardzo ich do siebie ciągnie, że się sobie podobają.. I chociaż wiedziała, że nie powinna z nim pisać, bo ma chłopaka, nie potrafiła przestać.. Z każdym dniem pisali coraz więcej, w końcu potrafili przegadać przez TELEFON całe noce.. Codziennie się spotykali, ale nie sami.. Mieli wspólnych znajomych. Siedzieli na przeciwko siebie i patrzeli sobie w oczy.. Nikt z ich znajomych niczego nie zauważył, bo przecież wszyscy znali się od lat i się przyjaźnili. Wiele razy prosił ją żeby spotkali się sami, ale ona wiedziała że nie może. Czuła, że mogli by przestać nad sobą panować. Obiecali sobie milion razy, że muszą o tym wszystkim zapomnieć i żyć jak dawniej.. Ale nie potrafili przestać o sobie myśleć, jedno jak i drugie czuło, że to głębokie uczucie.. Że to miłość. Mówili sobie wiele razy, że się kochają, ale przecież nie mogą być razem.. Wszystko trwało jakieś 3 tygodnie. Zorganizowali razem ze swoją paczką imprezę.. Jak zwykle razem tańczyli, bawili się, no i pili. Zresztą wszyscy byli pijani, nie tylko oni. I wtedy, kiedy na moment zostali sami, pierwszy raz ją pocałował.. Oboje tak bardzo tego chcieli. Ona, nie wiedziała co ma robić. Wiedziała, że ma chłopaka z którym jest już tak długo i którego kocha. Może to brzmieć dziwnie, ale tak.. Ona kochała ich obu. Ten pocałunek był czymś na co tak długo czekali i czego tak bardzo pragnęli. Nie mogli się od siebie oderwać, chociaż zdawali sobie sprawę, że powinni przestać, a wypity alkohol na pewno nie pomógł im racjonalnie myśleć. Jakiś czas później wyszli razem z imprezy.. Znajomi myśleli, że każde z nich poszło po prostu do domu. Ale oni poszli do niego. Tam przeżyła jedną z najpiękniejszych nocy w swoim życiu. Było im ze sobą tak dobrze.. A rano, kiedy jeszcze wszyscy spali, trzymając ją za rękę, odprowadził ją do domu, przytulił i powiedział, że kocha. Wtedy po raz ostatni usłyszała od niego te słowa..

Następnego dnia oboje mieli mętlik w głowie.. Ale on postanowił za nich oboje. Kończą tą znajomość, udają, że nic się nie stało i o wszystkim zapominają.. I to własnie był jeden z najgorszych momentów jakie przeżyła. Musiała zapomnieć o osobie którą kocha, jednocześnie będąc z drugą osobą, którą bardzo skrzywdziła. Nie mogła sobie wybaczyć tego co zrobiła, ale wiedziała, że nie może powiedzieć swojemu chłopakowi co się wydarzyło.. Za bardzo by go zraniła. Była rozdarta na części, nie wiedziała co ma myśleć, robić. A najgorsza była jego obojętność. Po tym wszystkim co się stało, potrafił jej tak po protu nie odpisywać i udawać, że nic się nie stało. Ale z czasem wszystko wróciło do normy.. Zaczęła normalnie funkcjonować. Patrząc na to co się wydarzyło z perspektywy czasu, nie potrafi sobie odpowiedzieć na pytanie czy żałuje? Przeżyła przecież wielką, prawdziwą miłość, jednocześnie popełniając straszny błąd.. Była szczęśliwa chociaż wiedziała, że robi źle! Tak, była straszna egoistką, zresztą tak jak on, ale już nic nie mogli poradzić na to co się stało...

A teraz... Kiedy się widują, rozmawiają jak dawniej, udają, że nic się nie wydarzyło.. A o tym co się stało, wiedzą tylko oni. I chociaż minęło już bardzo dużo czasu, jej nadal szybciej bije serce, gdy go widzi.. Zależy jej na nim i już chyba nigdy nie będzie jej obojętny. A najgorsze jest to, że zdaje sobie sprawę, że gdyby była drugi raz w takiej sytuacji, postąpiła by tak samo jak wtedy…

Część 2

Minęły 2 lata.. Powoli zapominała o tamtym romansie. Tak, teraz jest już na tyle dojrzała, że potrafi tak to nazwać. Nie żałuje tego co zrobiła, ale do cho...y, był to romans! Zerwali kompletnie kontakt. On czasami pisał, ale ona nie odpisywała, w końcu miała chłopaka, bała się, że skończy to się tak jak 2 lata temu. Jednak nagle całe jej życie legło w gruzach...