Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 14
SłabyŚwietny 

\"Zależy mi, ale już nie walczę. Dlaczego ? Bo już dawno przegrałam tą walkę \"

Historia jak każda inna, ale o bardzo wyjątkowej osobie.

Dawid był przystojnym chłopakiem o pięknych oczach, szalało za nim wiele dziewczyn.

Ja - niebieskooka, o długich blond włosach, skromna dziewczyna.

Był piękny słoneczny dzień. Miałam bardzo zły humor jednak po długich namowach koleżanek postanowiłam pójść z nimi na imprezę. Tego dnia wszystko wydawało się takie szare. Nie miałam ochoty patrzeć jak mój były chłopak bawi się z innymi dziewczynami, udając, że jestem zupełnie obcą mu osobą. Ja również udawałam silną, ale tak naprawdę rozsypywałam się od środka. Nastał wieczór.. Znudzona i zmęczona tym dniem miałam zbierać się do domu, gdy nagle zjawił się on.

Przystojny, wysoki chłopak o pięknych oczach. Miał na imię Dawid. W tamtej chwili nie zwróciłam na niego uwagi. Było ciemno.. Po tej niezbyt udanej imprezie on i jego znajomi odprowadzili mnie do domu. Kilka dni później zaprosił mnie na facebook\'u. Mimo iż nie zwracałam na niego szczególnej uwagi to w głębi duszy byłam bardzo szczęśliwa. Z niecierpliwością wgapiałam się w tą zieloną kropeczkę, miałam wielką nadzieje, że w końcu się odezwie, ale nic.. Byłam załamana i jednocześnie zła na siebie, że po raz kolejny robię sobie nadzieję na coś co jest niemożliwe. Wtedy tak myślałam.. Jakiś czas później miała odbyć się kolejna impreza. Bez chwili namysłu wysłałam mu na nią zaproszenie i tak dalej potoczyła się nasza rozmowa, Nadszedł długo wyczekiwany dzień. Bałam się spotkania z nim, ale okazało się, że niepotrzebnie. Przetańczyliśmy razem całą noc. Noc pełną wrażeń. To właśnie tam pierwszy raz mnie pocałował. Czułam się jak ptak wznoszący się do nieba. Od tamtego momentu nie mogłam przestać o nim myśleć. Tak, to właśnie tej nocy zaczęła się nasza historia. Coraz częściej ze sobą pisaliśmy, spędzaliśmy wspólnie każdą wolną chwilę. Z każdym dniem coraz bardziej zbliżaliśmy się do siebie. Czułam, że coraz bardziej mi na nim zależy, ale nie chciałam dać tego po sobie poznać. Dni mijały, z każdym kolejnym dniem zbliżaliśmy się do siebie, aż w końcu stało się to na co czekałam od dłuższego czasu. Zapytał czy chcę być tylko jego. zgodziłam się jednak wiedziałam, że ranię tym innych. Byłam szczęśliwa, że mam przy sobie osobę, której na mnie zależy i która zrobiłaby dla mnie wszystko. Wspaniale się dogadywaliśmy, jednak z czasem pojawiało się coraz więcej kłótni.. Byłam nimi wykończona. Czułam, że spadam w jakąś otchłań bez dna. Chłopak, który był mi tak bliski w jednej chwili stał się dla mnie zupełnie obcym człowiekiem. Nie potrafiłam mu zaufać, spojrzeć w oczy i powiedzieć jak bardzo go kocham.. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Myślałam jedynie o sobie, miałam dosyć wszystkich ludzi dookoła. Wszystko mnie drażniło.. W nerwach obrażałam Dawida a on mimo wszystko mówił, że mnie kocha. Robił wszystko abym była szczęśliwa ale ja tego nie zauważałam. Wiedziałam że tracę osobę która jest dla mnie cholernie ważna. Pewnego dnia nie wytrzymał i powiedział, że chce trochę odpocząć ode mnie i tych wszystkich kłótni. Te słowa strasznie mnie dobiły, zaczęłam pić bo tylko alkohol sprawiał, że choć na chwilę zapominałam o wszystkich smutkach. Jednym słowem staczam się na samo dno. Nie potrafię przestać o nim myśleć. Zrozumiałam, że swoim zachowaniem strasznie go zraniłam. Będąc z nim czułam że jestem najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem, jednak to co dobre szybko się kończy i trzeba pogodzić się z szarą rzeczywistością. Dopiero teraz po stracie tej jedynej i bardzo ważnej mi osoby doceniłam jaki skarb miałam w swych ramionach. Nie wiem czy potrafię być jeszcze szczęśliwa i czy znajdzie się osobą której będę potrafiła zaufać. Straciłam wiarę w siebie. Moje życie rozsypało się na milion drobnych kawałków, których nikt nie będzie w stanie posklejać. Historia krótka ale pokazuje, że trzeba dbać o miłość, która pojawia się w naszym życiu. Zaniedbana prędzej czy później się rozpadnie i pozostaną tylko gorzkie łzy. Miłość jest bardzo silną a zarazem kruchą rzeczą, którą możemy wzmacniać czułymi słowami, gestami. W miłości bardzo ważne jest przede wszystkim zaufanie, szacunek i szczerość. Nie warto ufać przypadkowym ludziom, którzy przez zazdrość tylko patrzą jak zniszczyć szczęście drugiego człowieka. To właśnie ta prawdziwa i jedyna miłość nadaje życiu sens.

Kruszynka 2