Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 52
SłabyŚwietny 

Przyjaciel, to osoba, na którą zawsze możemy liczyć. To ktoś, kto zna nasze wszystkie tajemnice oraz nie rozpowszechnia powierzonych sekretów. Osoba najbliższa, która jest niczym członek rodziny. Jednak, czy mając przyjaciela, my także potrafimy odwzajemnić tę relację? Czy słowa Adama Mickiewicza: „Umiesz być przyjacielem, znajdziesz przyjaciela” stanowią regułę? Czy nasz narodowy wieszcz wziął pod uwagę wszystkie problemy współczesnego świata? Tym bardziej warto się zastanowić czy faktycznie jego słowa są nadal aktualne.

Jestem pewien, że zdecydowana większość osób, których zapytamy: „Czy masz przyjaciela?” odpowie: „Tak, mam”. Ta pewność bywa bardzo zastanawiająca, ponieważ kiedy postanowimy zadać pytanie: „A czy ty dla tej osoby jesteś przyjacielem?” nasz rozmówca zaczyna niepokoić się, czy tak naprawdę zasługuje na to miano. To naturalna reakcja, ponieważ pytanie powinno być skierowane do naszego przyjaciela. A co gdybyśmy usłyszeli od niego, że wcale tak nie jest jak nam się wydaje?

Słownik języka polskiego PWN określa mianem przyjaciela osobę, która pozostaje z kimś w bliskich kontaktach czy też serdecznych stosunkach. To też ktoś kto okazuje komuś lub czemuś swoją sympatię, sprzyja czemuś. W trzecim przypadku, jako eufemizm – mianem przyjaciela określa się kochanka. Podobnie jak słownikowa definicja jak i Adam Mickiewicz nie ujęli wielu jakże istotnych aspektów współczesnej przyjaźni.

Sieć globalna jaką jest Internet pozwala na bycie przyjacielem za pośrednictwem czatów, maili, portali społecznościowych oraz gier. Przyjaźń na odległość faktycznie może być odzwierciedleniem rzeczywistej, najbliższej relacji? Mimo to bardziej przychylam się ku stwierdzeniu, że prawdziwa przyjaźń nie liczy kilometrów.

Przyjaciel powinien być dostępny zawsze, skory do pomocy okazując niemal natychmiast jakąkolwiek formę wsparcia. To nieważne, czy robi to za pośrednictwem Facebooka czy napisaniem krótkiej wiadomości smsem. Z pewnością jeśli chcielibyśmy to przy najbliższej okazji pojawiłby się obok nas w jak najszybszym czasie. W końcu to przyjaciel, który jest gotów na wiele wyrzeczeń. Jednak czy my potrafilibyśmy zdobyć się na to względem drugiej osoby?

Przyjaźń ma praktycznie zawsze swoją historię. Mam tutaj na myśli to, że tak naprawdę trzeba przejść kilka etapów znajomości, aby później zrodziło się na tej podstawie uczucie przyjaźni. Ryzykując nie dowiemy się, czy powierzony sekret zostanie przy najbliższej okazji wyjawiony komuś innemu. Z kolei aby stać się przyjacielem dla drugiej osoby trzeba zyskać przede wszystkim u niej zaufanie. Nie musimy być piękni, młodzi, dobrze ubrani i zorganizowani. Nie stawia się takich oczekiwań w przyjaźni. Najważniejsze jest jej odwzajemnienie.

Tutaj niweluję w znaczny sposób wątpliwość dotyczącą tego, czy potrafimy być przyjaciółmi. Niezbędnym składnikiem tego uczucia musi być odwzajemnienie. Nic nie otrzymamy za darmo, przyjaciel nie pojawi się znikąd, a co jeszcze bardziej pewne – przyjaciel przestanie być nim w momencie, kiedy zaobserwuje u nas brak jakiegokolwiek zaangażowania. To nie jest wymiana coś za coś. Przyjaźń to uczucie, to należy poczuć względem drugiej osoby i przekonać się, czy tak naprawdę można na kimś polegać.
Przyjaciela w bardzo prosty sposób można zranić, bo to on nam najbardziej ufa i chce na co dzień polegać na nas. W takich momentach kryzysowych często jeszcze bardziej jesteśmy w stanie przekonać się, że jesteśmy dla kogoś przyjacielem, ponieważ zawód, który sprawiliśmy zaczyna męczyć nas osobiście. Z tego powodu umiejętność przebaczania w przyjaźni jest niezwykle istotna.

Podsumowując, przyjacielem może być ktoś gotowy na wyrzeczenia, potrafiący słuchać, pomóc, będący na bieżąco w wielu kwestiach związanych z życiem konkretnej osoby. Ważne jest współodczuwanie, puszczenie w niepamięć nieporozumień, a przede wszystkim należy po prostu być dla tej drugiej osoby. Czy potrafimy być takim kimś? To już pytanie do każdego z nas, które powinniśmy sami zgłębić.

MP