Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 3

Niebieskie, podpuchnięte oczy, długo wpatrywały się w swoje odbicie w lustrze. Rozmazany tusz, świadczył o przepłakanej nocy, ale nie chciała o tym myśleć. Niedbale wstała z krzesełka, znów chwiejąc się na nogach. Gdzie jest moja działka? gorączkowo przeszukiwała pokój, mając nadzieję, że jeszcze coś zostało w górnej półce starych, zaniedbanych mebli. Kątem oka dostrzegła mężczyznę. Chłopak leżał rozebrany na pogniecionej pościeli i zaciekawieniem patrzył na dziewczynę.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 8
Majowe zauroczenie

Było majowe popołudnie. Cały dzień z udawaną obojętnością a jednocześnie z niekryjącym się podekscytowaniem wpatrywała się w ekran telefonu. Niby od niechcenia sprawdzała czy nie ma od niego nowej wiadomości a jednak w duchu miała nadzieję, że zaraz coś nowego do niej napisze. „Aneta, przestań z tym nonsensem!”- skarciła się w duchu. Nie oczekiwała wiele od tego spotkania-w tym roku będzie kończyć 24 lata, a jednak jeszcze nigdy nie spotkała nikogo kto by jej n a p r a w d ę odpowiadał, kogo by polubiła w całości, a nie tylko w łóżku.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 0

Szła sama. Byle przed prosto przed siebie. Do mieszkania, którego domem nazwać nie mogła. Tamten zostawiła daleko za sobą.
Wchodzi po schodach, przekręca klucz i otwiera drzwi. Później idzie do kuchni zaparzyć kubek ciepłej herbaty. Jak każdego dnia zanurzy się w lekturze. Monotonny rytuał. Wszystko byleby nie myśleć.
Mimo że Dominika odcięła się od dawnego życia, zmieniała miasto, a nawet ograniczyła kontakty z rodziną wciąż nękała ją przeszłość. Okrutna, podła przeszłość… tak wielkiego cierpienia, smutku i strachu się nie zapomina. Nie da się ot tak wyrzucić roku życia z pamięci. Gdyby mogła pozbyć się tych wspomnień oddałaby wszystko. Dosłownie…

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 1

Dźwięk budzika jak zwykle rozległ się nie w porę. Szósta rano, trzeba się ogarnąć przed wyjściem na uczelnię. Antek wziął szybki prysznic, jeszcze szybciej się ubrał  i przy codziennym akompaniamencie narzekań matki na wszystko, co związane z synem, spożył śniadanie. Na przystanku jak zwykle towarzyszyły mu na przemian ukradkowe spojrzenia lub natarczywe wpatrywanie się. Sytuacja wcale nie uległa zmianie w autobusie. Wszystkiemu winna była egzema dzieląca twarz Antka dokładnie na dwie połowy. To „coś” jest z nim od urodzenia. Nie miał na to wpływu, a jednak od pierwszego kontaktu ze społeczeństwem, czyli z dziećmi w przedszkolu codziennie musiał stawiać czoła uprzedzeniom ludzi przed innością. Na studiach z zakresu chemii, którą studiował, nie miał żadnej bratniej duszy, nie mówiąc o dziewczynie przy boku, o której tak bardzo marzył. Jako że nieszczęścia chodzą parami, oprócz znamienia na twarzy Antek też się jąkał. Nie przeszkodziło mu to jednak być jednym z najlepszych studentów na roku. Czym są jednak sukcesy, których nie można dzielić z bliskimi?

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 7

Ten dzień nie należał do najłatwiejszych. Wyjazd służbowy, który niestety musiał się odbyć za pośrednictwem pociągu. Wszystkie służbowe auta były wcześniej zarezerwowane. Już pod kasami było tłoczno, ale udało się. Zakupiłem bilet z numerowanymi miejscem. Kiedy odnalazłem wagon, a później przysługujący mi przedział zająłem swój fotel. Obok mnie siedział staruszek zajęty rozwiązywaniem krzyżówek oraz dwie nastolatki ze słuchawkami w uszach, zapatrzone w ekrany swoich telefonów.

Czytaj więcej...