Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 103

         Była sobota, mój ulubiony dzień tygodnia. Jak zwykle wstałam koło 9-tej i w piżamie udałam się do kuchni, by zrobić sobie śniadanie i kawę. Uwielbiam takie poranki, kiedy nie ubrana, bez pośpiechu i na luzie, ze świadomością możliwości powrotu do ciepłego łóżka, mogę siedzieć przy stole i marnować czas. To jest czas dla mnie i tylko dla mnie. Zjadłam śniadanie, umyłam włosy i z ręcznikiem na głowie szłam do pokoju, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Na pewno administracja – pomyślałam. Jak zwykle w soboty roznoszą zawiadomienia o podwyżkach. Nic z tego, nie idę, niech włożą do skrzynki.

Dzwonek u drzwi rozległ się ponownie. Tym razem był podwójny i bardziej natarczywy. Uparta baba – mruknęłam, musi mieć podpis – wstałam i powlokłam się do wyjścia. Otworzyłam drzwi i widzę, za progiem stoi jakiś facet. Nie znam go. Nie, Znam! Ale zaraz, to niemożliwe! To nie może być on! Chyba jednak on, trochę wyższy i bledszy niż pamiętam. Co jest grane?! Jak śmie zjawiać się tu i nachodzić mnie znienacka z mokrą głową i w szlafroku!
Spoza moich myśli dotarło do mnie „witaj, mogę wejść?"
Już miałam powiedzieć odejdź stąd i zamknąć drzwi, gdy usłyszałam siebie mówiącą „tak, proszę". Zarejestrowałam też, że zamiast zrobić krok w przód i domknąć drzwi, cofam się i wpuszczam do środka Piotra – moją szkolną miłość sprzed kilku lat.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 22

Długo zastanawiałem się jak opisać to co się stało... w moim życiu wydarzyło się Cos niezwykłego. Gdy pomyślę o tym jeszcze raz, przechodzą po mnie dreszcze i serce zaczyna bić mocniej, możliwe że ze strachu, bo nigdy się nie bałem jak tego dnia, dnia w którym stałem się najszczęśliwszym facetem pod słońcem. Kobieta mojego życia pokazała mi co znaczy Miłość- to uczucie najtrudniejsze i najpiękniejsze. Głębokie i piękne. Potrafi dać radość i szczęście. Czasem sam w to nie wierze, to co napiszę to nie bajka to rzeczywistość...

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 5

Jeździłem do pracy za granice ona też i tam właśnie się to zaczęło. Poznał mnie z nią kolegi wujek, który tam pracował. Miała na imię Marlena starsza była ode mnie ale nie przeszkadzało mi to , rozmawialiśmy codziennie przez dwa miesiące bo tyle czasu tam byliśmy. Po powrocie nasz kontakt się nie urwał bo mieszkała ode mnie 30 km. Pisaliśmy nadal, bardzo mi się podobała. W końcu zaprosiła mnie do siebie na kawę, oczywiście nie odmówiłem. Rozmawialiśmy o wszystkim o tym że nie długo nadchodzą studia i wgl, zaproponowałem jej kino w jakiś dzień zgodziła się, ja się ucieszyłem.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 29

Jest to historia prawdziwa. Historia o pewnej pięknej dziewczynie, która była nadzwyczaj śliczna a poznałem ją gdzieś w pewnej kawiarni, w której zresztą tego dnia tam pracowała. Wszedłem do kawiarni i była to miłość od pierwszego wejrzenia, że tak to drętwo nazwę, ale po obu stronach jednocześnie. Jednak nie o tym tu teraz... przejdźmy do konkretów.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 19

Hmm... czytam i czytam Wasze komentarze ale... opowiem Wam moją historię, w wakacje wyjechałam do Anglii do mamy, postanowiłam sobie trochę dorobić, więc się zatrudniłam w firmie, w której pracowała moja mama, tydzień później zatrudnił się tam \"rumuński cygan\" piękny jak młody Bóg, zawsze za nim zerkałam, czasem nawet zamieniłam z nim dwa zdania na korytarzu, mówił, że jego dziewczyna jest w ciąży i za kilka dni rodzi w Rumunii, miasto Bacau, ale jakoś mnie to nie zniechęciło do niego, bo dalej był obiektem moich westchnień, czasem myślałam, że może skoro on się mniej więcej w tym czasie zatrudnił co ja to jakiś znak i czułam, że chyba też mu się podobam, może mogłoby cos z tego być, może rozkochałabym go w sobie tak mocno, że chciałby być tylko ze mną, tak wtedy myślałam...

Czytaj więcej...