Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 7

Nareszcie! Dotrwaliśmy do samego końca kampanii wyborczej, politycznego sadomaso. Bo co może być gorsze od jeżdżącej koleją Ewy Kopacz? Od debat na żenująco niskim poziomie? No chyba jedynie sweter Ryszarda Petru!
Jeśli miałbym podsumować krótko wyniki wyborów do parlamentu w 2015 roku, to choć te same twarze, to jednak nieco się pozmieniało na polskiej scenie politycznej. Jednak zacznijmy od tego, co się nie zmieniło. Nadal w Polsce mamy dwie partie, które mimo że już rządziły, to nadal plasują się na pierwszych dwóch miejscach z wyraźną przewagą nad innymi ugrupowaniami. Regułą staje się fakt, iż partia, która przez ostatnie cztery lata rządziła w kolejnym traci wyraźnie poparcie. Co za tym idzie, Polakom trudno dogodzić. Jednak nie jesteśmy pamiętliwym narodem. Prawo i Sprawiedliwość już rządziło, ale spróbujmy jeszcze raz, może tym razem im wyjdzie!

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 21

Wielu z Was podobnie jak ja stanęło przed koniecznością rozmowy kwalifikacyjnej do pracy.

Chyba każdy kandydat do pracy ma pewne oczekiwania i nadzieje. Ale druga strona w postaci działu HR ewentualnego przyszłego pracodawcy nie zawodzi i ma na tą okoliczność: testy, zadania, szarady… Cóż musi wykazać, że jest potrzebna i dobrze spełnia swoje zadanie. Wiem, że zadanie HR to nic przyjemnego, ale granice dobrego smaku łatwo przekroczyć. Jak stwierdzić czy człowiek jest kompletnym kretynem? Może poprosić, żeby coś dodał, pomnożył podał swój wiek w liczbie miesięcy?

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 14

Chciałabym opowiedzieć historię, która wydarzyła się pewnego bardzo wczesnego wrześniowego poranka. A mianowicie jak co dzień stałam na dworcu PKP o 05:40 i cierpliwie czekałam na pociąg. Powieki niestety jeszcze opadały i cieszyłam się, że zaraz usiądę w pociągu i przynajmniej jeszcze godzinkę będę mogła relaksować się w ciszy i spokoju: ). Pasażerów było jak zwykle sporo, ale nawet przez moment nie pomyślałam, że dziś będzie to problem! Zapowiedziano pociąg i pojawił się . . .  ale zamiast długiego składu jak co dzień wjechały dwa marne wagoniki. I nagle pomyślałam, że to będzie chyba horror. No cóż na mojej stacji już praktycznie był problem, aby wszyscy pasażerowie mogli wsiąść, były przepychanki i walka, aby znaleźć miejsce siedzące, które i tak graniczyło z cudem. Oczywiście ja znalazłam się w grupie tych nieszczęśników, którzy przez swoją uprzejmość najbliższą godzinę mieli spędzić na stojąco! Wtedy moje ciśnienie skoczyło i to bardzo wysoko, ale atrakcje jeszcze były przede mną.

Czytaj więcej...