Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Tak, w dniu szumnie nazywanym „Dniem Kobiet” naszły mnie takie przemyślenia… Oczywiście nie tylko w tym dniu, bo obserwuję te sytuacje codziennie.
Pracuję w biurze państwowej firmy tzw. budżetówce. Pracuje nas ok. 80 osób. Większość pań.
I zawsze mnie dziwi a czasami zasmuca sposób myślenia i działania kobiet. Jedna przez drugą stara się prześcigać a to w ilości butów, kupna kostiumów, bluzeczek i spódnic. Jedna drugiej zazdrości patrzy z zawiścią. Jednej dzieci wygrywają konkursy, olimpiady, drugiej chodzą na milion zajęć dodatkowych są wspaniałe i niedoścignione.

Oczywiście najlepsze wczasy, wyjazdy na narty utrzymywane w tajemnicy do ostatniej chwili aby koleżanki w pokoju nie dowiedziały się o  celu podróży.
A później wielkie „wooow” na facebooku i umieszczanie  zdjęć. Najlepsze chwile z życia tez tam są, ba a nawet głupoty w stylu „ jutro już do pracy” albo „ mała romantyczna kolacja we dwoje”. Nie jest ważne, że mąż ostatnio nie wrócił nan noc i pije na umór…

Także mężowie są wspaniali ,robią biznesy, kariery polityczne, chodzą pod rączkę do Kościoła, na spotkania towarzyskie lub rozrywkowe. Głośno się nie mówi,że on pije,ma kochankę ale jest potrzebny bo kredyt, bo nowa torebka, bo wyjazdy…

Oczywiście plotka krąży z prędkością światła, wszyscy wszystko o każdym chcą wiedzieć. Patrzą na parkingu gdy przyjedziesz gorszym autem ( to jest ok.) ale broń Boże lepszym lub droższym..
Obserwują czy masz nieskazitelnie czyste buty, oczko w rajstopie nie ma prawa uciec a w ogóle jak możesz nie wstać rano i nie ułożyć włosów…

Gdzieś przeczytałam, chyba w siążce Małgorzaty Domagalik,że kobiety zamiast się wspierać robią sobie takie rzeczy.
I to szczera prawda.
Niestety smutna...