Opowiadania prosto z życia...

e-opowiadania.pl

Ocena użytkowników:  / 14

Uświadomiłem sobie ostatnio jak bardzo zmienia się podejście do tolerancji na podstawie naszego stosunku do osób otwarcie mówiących o swojej odmienności seksualnej. Para gejów stała się kiedyś parą roku, choć o ich pięknie zewnętrznym na pewno można sporo dyskutować.

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 20

Wielu z Was podobnie jak ja stanęło przed koniecznością rozmowy kwalifikacyjnej do pracy.

Chyba każdy kandydat do pracy ma pewne oczekiwania i nadzieje. Ale druga strona w postaci działu HR ewentualnego przyszłego pracodawcy nie zawodzi i ma na tą okoliczność: testy, zadania, szarady… Cóż musi wykazać, że jest potrzebna i dobrze spełnia swoje zadanie. Wiem, że zadanie HR to nic przyjemnego, ale granice dobrego smaku łatwo przekroczyć. Jak stwierdzić czy człowiek jest kompletnym kretynem? Może poprosić, żeby coś dodał, pomnożył podał swój wiek w liczbie miesięcy?

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 5

Dzisiejsze popołudnie spędziłam w poczekalni u lekarza. Chodzę do niego opowiadać mu o swoich lękach, emocjach i przemyśleniach na temat sytuacji, która spotkała mnie jakiś czas temu. Doktor jest sympatycznym Panem w średnim wieku, który sprawia, że czuję się u niego jak u wujka, który ze względu na swoje doświadczenia życiowe zawsze znajdzie dobrą radę i rozwiązanie każdej sytuacji :)

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 24

Chciałabym cofnąć się do czasów mojego dzieciństwa i opowiedzieć o spotkaniach, tych  rodzinnych, które w tamtych czasach były czymś tak naturalnym i oczywistym, że nigdy potem już tak nie było. Moja babcia ze strony mamy miała sześć sióstr i jednego brata. Niestety dwóch sióstr babci nigdy nie miałam okazji poznać. Pozostałe rodzeństwo pozakładało swoje rodziny i tak z „małej” gromadki dzieci nagle zrobiła się całkiem sporych rozmiarów rodzina:)

Czytaj więcej...

Ocena użytkowników:  / 14

Chciałabym opowiedzieć historię, która wydarzyła się pewnego bardzo wczesnego wrześniowego poranka. A mianowicie jak co dzień stałam na dworcu PKP o 05:40 i cierpliwie czekałam na pociąg. Powieki niestety jeszcze opadały i cieszyłam się, że zaraz usiądę w pociągu i przynajmniej jeszcze godzinkę będę mogła relaksować się w ciszy i spokoju: ). Pasażerów było jak zwykle sporo, ale nawet przez moment nie pomyślałam, że dziś będzie to problem! Zapowiedziano pociąg i pojawił się . . .  ale zamiast długiego składu jak co dzień wjechały dwa marne wagoniki. I nagle pomyślałam, że to będzie chyba horror. No cóż na mojej stacji już praktycznie był problem, aby wszyscy pasażerowie mogli wsiąść, były przepychanki i walka, aby znaleźć miejsce siedzące, które i tak graniczyło z cudem. Oczywiście ja znalazłam się w grupie tych nieszczęśników, którzy przez swoją uprzejmość najbliższą godzinę mieli spędzić na stojąco! Wtedy moje ciśnienie skoczyło i to bardzo wysoko, ale atrakcje jeszcze były przede mną.

Czytaj więcej...

Pierwsza powieść Katarzyny Redmerskiej